Zobacz, jak Eric Church wykonuje „Long Monday” Johna Prine'a w Honore Late Songwriter

Eric Church coveruje „Long Monday” Johna Prine'a, aby uhonorować zmarłego piosenkarza i autora piosenek.

Kiedy John Prine uległ komplikacjom z koronawirus na początku tego tygodnia świat stracił jednego z największych autorów piosenek. Eric Church stracił mentora i przyjaciela. Do największych przebojów Prine'a, znanych z poetyckich tekstów i nasycania piosenek dużą ilością humoru, należą „Angel from Montgomery”, „Please Don't Bury Me” i „Sam Stone”.

Chcąc uhonorować swojego zmarłego przyjaciela i idola autorów piosenek, Church zdecydował się wykonać „Long Monday”, być może mniej znaną piosenkę, ale wciąż ociekającą mocą. Z albumu Prine'a „Fair & Square” z 2005 roku, warble Church'a jest przepełniony emocjami, gdy przebija się przez melodię.



„We wtorek straciliśmy jednego z moich ulubieńców wszechczasów, człowieka, który nauczył mnie pisać piosenki” – poprzedza swój występ Church. „Więc chcę to zrobić dla Johna” – dodaje. W tym momencie rozpoczyna piosenkę, przy akompaniamencie delikatnego brzdąkania jego gitary.

„To będzie długi poniedziałek / Sittin” całkiem sam na górze / Nad rzeką, która nie ma końca / Poniedziałek będzie długi / Utknął jak tykanie zegara / Znowu się rozwija” – śpiewa Church, wyraźnie poruszony, gdy kończy swoją krótka okładka. – Kocham cię, Johnie Prine – mówi Church. 'Dziękuję Ci.' Obejrzyj poniższy występ.

Rzeczywiście, dla wszystkich było to kilka ciężkich tygodni, a społeczność muzyki country mocno ucierpiała. Pod koniec ostatniego miesiąca Joe Diffie zmarł z powodu powikłań koronawirusa, a Kenny Rogers zmarł z przyczyn naturalnych.

W tych trudnych czasach muzyka może nam zapewnić jedynie odrobinę pociechy. Ale to właśnie ten komfort może stanowić różnicę między możliwością stawienia czoła dniu z dodatkową odrobiną spokoju a byciem unieruchomionym przez strach. Jesteśmy wdzięczni za ten prezent. I dla tego anioła z Maywood w stanie Illinois.