Najstarsza żyjąca Amerykanka, Hester Ford, umiera w domu w Charlotte w wieku 116 lat

Najstarsza żyjąca Amerykanka, Hester Ford, zmarła w domu w Charlotte w Północnej Karolinie w wieku 116 lat.

Hester Ford, uważana za najstarszą żyjącą Amerykankę – według niektórych spisów ludności miała 116 lat, a inni 115 – zmarła 17 kwietnia w domu w Charlotte w Północnej Karolinie. Według Gerontologia , była jedną z dziesięciu najlepszych zatwierdzonych najstarszych Amerykanów wszechczasów, zrównując wiek z Edną Parker i jedną z 50 najdłużej żyjących osób w historii. Ford przeżył I wojnę światową, pandemię grypy w 1918 roku, II wojnę światową i miniony rok pośród pandemii koronawirusa.

„To smutny dzień, ale to także wspaniały dzień w niebie” – powiedziała jej prawnuczka Tanisha Patterson-Powe. W CNC Charlotte jest . „Chociaż jesteśmy tym zasmuceni, jesteśmy bardzo dumni ze spuścizny, którą ona pozostawiła”.



Jak mamy wcześniej zgłoszony superstulatka urodziła się na farmie w hrabstwie Lancaster w Południowej Karolinie, gdzie pracowała na polach bawełny. W wieku 14 lat poślubiła Johna Forda i w wieku 15 lat urodziła pierwsze z 12 dzieci tej pary. W sumie dzieci Forda urodziły 48 wnucząt, a następnie 108 prawnuków i około 120 praprawnucząt. .

„Z wielkim smutkiem ogłaszamy dziś odejście naszej ukochanej matki Hester McCardell Ford. Była filarem i dzielną częścią naszej rodziny i zapewniała nam wszystkim bardzo potrzebną miłość, wsparcie i zrozumienie. Była ziarnem, z którego wyrosły liście i gałęzie, które jest teraz naszą rodziną. Bóg uznał za stosowne uczynić ją matriarchą naszej rodziny i pobłogosławił nas, abyśmy byli jej opiekunami i odbiorcami jej dziedzictwa”. oświadczenie rodzinne opublikowane przez Tya Monte Powe na Facebooku czytaj .

Hester Ford Hester FordŹródło: dzięki uprzejmości rodziny Forda.

„Jej światło świeciło poza jej okolicę i żyła ponad sto lat ze wspomnieniami zawierającymi doświadczenie z prawdziwego życia z ponad 100 lat. Reprezentowała nie tylko rozwój naszej rodziny, ale także rasy i kultury czarnoskórych Afroamerykanów w naszym kraju. Była przypomnieniem, jak daleko zaszliśmy jako ludzie na tej ziemi. Była czczona na całym świecie przez samorządy lokalne, przywódców społeczności, media społecznościowe, zagraniczne godności i prezydentów jako ceniony klejnot społeczeństwa za zaszczyt bycia najstarszą żyjącą osobą w Ameryce” – kontynuował list.

„Chociaż odeszła, jej dziedzictwo i pamięć będą nadal żyć przez jej rodzinę i wszystkich, których dotknęła, aby uczynić świat lepszym miejscem dla przyszłych pokoleń”.

Ford przypisywał jej długowieczność głęboko zakorzenionej wierze. „[Ford] po prostu zbiera korzyści z ziarna, które już zasiała” – powiedziała wnuczka Forda, Mary Hill. Życie w Yahoo tuż po tym, jak Ford skończył 116 lat (a może 115?) w sierpniu ubiegłego roku. „Nauczyła nas żyć wiarą, a nie wzrokiem i zawsze umieć pomagać innym”.

„Żyję dla Pana, kochanie”, powiedział Ford w wywiadzie, jak to nazwali „zadziwiająco silnym głosem”.

Dobrze przeżyte życie, dobrze kochane życie. Południowiec, który dużo bronił i został trochę poturbowany, mamy nadzieję, że jej rodzina będzie mogła pocieszyć się w jej inspirującym życiu w tym trudnym czasie.