Dodaj hobby do swojej codziennej rutyny

Zabawna aktywność połączona ze śmiechem zapewnia ulgę w stresie.

Dodaj hobby do swojej codziennej rutyny Dodaj hobby do swojej codziennej rutynyŹródło: Van Chaplin

Pamiętasz ojca George'a na Seinfeld? Próbował złagodzić stres, krzycząc: „Spokojnie teraz!”. To nie zadziałało ani dla pana Costanzy, ani dla mnie. Ani napadów złości, zjedzenia pół galona lodów czy przekroczenia limitu karty kredytowej. Znalazłem kilka innych rzeczy, które działają na mnie i trzymają głowę z dala od zamrażarki – zwykle.

czy warkocze pudełkowe zapuszczają twoje włosy?

Materialistka
Moja mama nauczyła mnie szyć, ale zanim pozwoliła mi pracować na prawdziwej maszynie, nauczyła mnie sztuki haftu ręcznego. Zaczęłam od poszewek na poduszki. W miarę jak ćwiczyłem, czas płynął, moje palce nabrały zwinności, a biedna matka złapała przerwę. To była sytuacja korzystna dla obu stron. Od tego czasu zajmuję się robieniem na drutach, szydełkowaniem i haftem krzyżykowym. Podczas wykonywania tych rzemiosł stwierdzam, że mój oddech spowalnia, a mój umysł – zwykle kręcący się jak pinball – wycisza się. Naprawdę cud.



Uziemiona dziewczyna
Znalazłam inny, naprawdę zaskakujący sposób na relaks i odpoczynek w codziennych troskach na moim własnym podwórku. Nigdy nie byłam ogrodnikiem ani nawet osobą na zewnątrz, znalazłam się w związku małżeńskim z panem Green Thumb. Dzięki jego wiedzy i cierpliwości wyhodowaliśmy ogród pełen warzyw. Teraz nawet zimą wyrywam chwasty, schylam się i rozciągam, i oddycham świeżym powietrzem. Po raz kolejny, przy tych nieco bezmyślnych, powtarzalnych zadaniach, całe moje ciało i umysł wydają się odprężać. Życie jest dobre.

jak śpiewać podczas tańca

Śmiejąca się dziewczyna
Być może najłatwiejszym sposobem na otrząsnięcie się ze stresu jest obejrzenie filmu Monty Pythona, wysłuchanie Garrisona Keillora w A Prairie Home Companion lub podniesienie książki, która mnie rozśmiesza. (Autorzy Clyde Edgerton i Carl Hiaasen są w tym świetni.) Śmiech zwykle leczy to, co mnie dolega, jeśli nic innego nie działa. Oszczędzam żarty, aby opowiadać moim współpracownikom, którzy na szczęście robią to samo dla mnie. A jeśli wszystko inne zawiedzie, złapię powtórkę Seinfelda. To mnie rozbija za każdym razem.

Ten artykuł pochodzi ze styczniowego wydania Życie na południu.